środa, 6 czerwca 2018

Pogoda krótkoterminowa dla rolników

 Witam po długiej przerwie, może coś ruszymy na tym blogu. Na nowy początek wrzucam film, który ostatnio elektryzuje polski rolniczy youtobe.




Niestety wszystko pokazane w tym filmie jest prawdą. Możesz drogi czytelniku zamykać oczy, mówić że to są niepotwierdzone teorie spiskowe, twój wybór i ja na pewno nie zamierzam nikogo przekonywać. Kochani rolnicy jesteśmy oszukiwani, manipulowani i okradani na każdym kroku. Konsumenci, Polacy, rodacy, wy również jesteście oszukiwani. Szukajmy, domagajmy się polskiej żywności w sklepach. Kupujmy prosto od rolnika. Polska ma wszystko by być krajem samowystarczalnym. Polska ma ludzi, którzy mają serca i potrafią się jednoczyć.

piątek, 21 kwietnia 2017

czwartek, 13 kwietnia 2017

WAŻNE SPRAWY

           Wiem że trochę zaniedbuje moje blogowe pole ale nie zamierzam się tu tłumaczyć. Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu. Muszę przyznać, że był to wyjątkowo trudny czas ale moje przedsięwzięcia związane z gospodarowaniem moimi gruntami posunęły się na przód. Konkretnie wygląda to tak, że zasiałem łubin oraz pszenice płaskurkę, z którą jeszcze nie wiem co zrobię:). Mam pomysł na jakieś nielegalne przetwórstwo tego zboża na nielegalną zdrową mąkę, ale potrzebuje bukownika, wialni oraz młynka, co wiąże się z kosztami i to w brew pozorom nie małymi. Być może ktoś ma namiary na osobę z okolic Wołowa woj. dolnośląskie, która posiada bukownik z możliwością obłuszczenia orkiszu. Chętnie nawiąże współprace.
             
          Dziś będzie kilka wątków ale to ważne. Proszę o szczere porady. Mianowice zastanawiam się czy nie certyfikować swojego gospodarstwa, ale jest pewien problem ponieważ budynki, magazyny i właściwie cały sprzęt jest własnością gospodarstwa mojego Taty. Nie zanosi się na zmianę warty:) Nie wiem czy w tej sytuacji jednostka certyfikująca nie odmówi przestawienia mojego gospodarstwa, tym bardziej, że gosp. Taty stosuje duże ilości chemii oraz nawozów syntetycznych. Odpowiadając sam sobie, pewnie najprościej będzie do nich zadzwonić i zapytać ale może ktoś coś mądrego na ten temat napisze.

             Wiem że w sejmie procedowana będzie ustawa o GMO. UWAGA PIS tylnymi drzwiami wprowadza do naszego kraju uprawy GMO. Więcej informacji w filmie poniżej. Drodzy konsumenci, przyjaciele z miast, odpowiedzcie sobie na pytanie czy chcecie jeść zwykłą truciznę. Zmartwię was, już ją jecie, ponieważ wcześniejsze ekipy władzy zezwoliły na import pasz dla zwierząt, które zawierają tanią soję GMO z Argentyny i USA. Poczytajcie co się dzieje z ludźmi w Argentynie, których na okrągło pryskają glifosatem. Poczytajcie o rolnikach z Indii, którzy masowo popełniają samobójstwa z powodu nasion GMO i restrykcji nasiennych wielkich korporacji. To jest tylko wierzchołek góry lodowej. Zalecam szybką pobudkę i pogłębianie wiedzy. Nie dajcie sobie wmówić że uprawy transgeniczne to jedyny sposób na wyżywienie stale rosnącej populacji. POLSKA WOLNA OD GMO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

   
               
  Ostatnia sprawa dotyczy różnych książek, blogów itp. Poszukuję wiedzy na tematy upraw ekologicznych i innych podobnych około rolniczych spraw. Jeżeli posiadacie takie książki lub znacie strony, blogi o tematyce ekoupraw, czekam na tytuły.  Pozdrawiam.

                                                                                                     
                                                                                                                                      DB🌿🌿🌿


           

sobota, 11 marca 2017

Ogród

                     Spełnia się moje marzenie, powstał zalążek przyszłego ogrodu. Może to wydawać się dziwne ale właśnie o ogrodzie marzyłem od pewnego czasu. Uważam osobiście, że każdy szanujący się rolnik, każde gospodarstwo rolne w tym kraju powinno mieć swój ogródek.
                                                                                  🌾
                    Mocno w mojej pamięci wyryły się wspomnienia rodzinnego ogrodu za stodoła. Sielankowe chwile spędzone w ogrodzie z rodzicami i dziadkami.  To wszystko wraca do mnie ze zdwoją siła, mam ogromne wewnętrzne przeczucie, że to jest ważne, ale nie tylko dla mnie. Z przestrzeni idzie impuls, to tak jakby Bóg powiedział: koniec moje drogie dzieci, za długo już jesteście oddzielone od swoich korzeni. Czas wrócić do domu, do Ogrodu.
                                                                                  🍑
                      Wracajcie do domu, siejcie, sadźcie. Nie ważne ile przestrzeni macie. Może być parapet w bloku, może kawałek ziemi przed domem. A może stary ogród u babci na wsi, którego ona już nie ma siły uprawiać. Wracajcie do swoich korzeni kochani. Nasze miejsce jest blisko ziemi, przyrody. Nie wierzycie mi?! Wyjdzie na krótki spacer, oderwijcie się na chwile. Zapamiętajcie swój stan przed spacerem, wyjdźcie przytulcie drzewo, wróćcie. Teraz zapamiętajcie to uczucie i uwierzcie mi to jest nasz naturalny stan.
                                                                             🍂🍂🍂
                         
                        Oto kilka fotek z zakładania ogródka. Wielkie podziękowania dla moje kochanej żony za wsparcie i cierpliwe słuchanie. Dla mojej kochanej córeczki, kiedy pojawiłaś się na tym świecie, zapaliłaś iskrę w moim sercu. Dla mojego teścia za pomoc z obornikiem:) ale przede wszystkim za przykład i zrozumienie.






                   Piszcie o swoich ogrodach, co i jak siejecie. Ja dopiero się uczę i wszelkie rady są bezcenne.

P.S. Rzucam w eter pytanie, może ktoś mi pomorze. Chodzi mi o nasiona starych odmian warzyw. Czy ktoś z was wie gdzie takich szukać, a może sami takie posiadacie? Piszcie.



                                                                                                                              DR🌿



czwartek, 9 marca 2017

wtorek, 7 marca 2017

Inspiracja i praca

                                           

                                              Inspirując się tym co mówi pan Tadeusz Rolnik w filmikach, które wrzuciłem wcześniej w poście "dobry rolnik". Postanowiłem, że również na moim gospodarstwie posieje starą odmianę pszenicy. W moim przypadku padło na odmianę "płaskurka". Była jedną z pierwszych zbóż uprawianych w rejonie "żyznego półksiężyca" na Bliskim Wschodzie. Najstarsze odnajdywane ślady uprawy płaskurki datowane są na 17 tys. lat p.n.e. Wygląda na to, że mam tu do czynienia z pra pra  babcią wszystkich pszenic. Jest to odmiana jara, co oznacza że wysiewana jest na wiosnę, więc czekam na optymalne warunki. W między czasie przygotowuje pole, a konkretnie wyrywam stare drewniane ogrodzenie, które trochę już niezgrabnie okala całe pole.


W przeszłości była tu łąka, stąd to stare ogrodzenie. Powiem wam szczerze, że chyba w przyszłości zielona trawka wróci na ten kawałek ziemi.
                               To co widzicie na zdjęciu to resztki po kukurydzy nasiennej. Z racji tego , że teren jest podmokły muszę jeszcze trochę poczekać na możliwość uprawy ziemi pod zasiew pszenicy. Pracę, które trzeba jeszcze wykonać, to oczyszczenie rowu i wykonanie przepustu tak aby woda swobodnie odpływała z pola. Nie wiem kiedy na to znajdę czas😳


Tu jeszcze inne zdjęcia z mojej pracy. Widać że woda jeszcze stoi i nie odpłynęła w niższe partie gleby. Już nie mogę się doczekać kiedy będę mógł posiać tu moją "babuleńkę" płaskurkę. Czas siewu to piękny czas dla wszystkich rolników, ogrodników, to piękny czas dla mnie osobiście. Pozdrawiam was serdecznie. Czekam na wasze komentarze, nie krępujcie się, piszcie, dzielcie się swoimi pomysłami i przemyśleniami. Pozdrawiam.

                                                                                                                                 DR🌿

Zielona rewolucja;)

                                   Poplon jest to uprawa jednej rośliny lub mieszanki różnych ale współgrających ze sobą gatunków roślin w celu...hmm właśnie, w jakim celu. Nie dlatego aby nie czepiała się mnie unijna biurokracja (tzw. zazielenienie), ale dla wzrostu żyzności gleby oraz poprawy warunków fitosanitarnych. Mówiąc zrozumiale i po chłopsku, gdy chcesz coś dostać, w tym przypadku dobry plon, najsamprzód  musisz coś dać. Lepiej dla ciebie rolniku czy ogrodniku by nie był to jakiś syntetyczny szajs. Natura tego nie trawi. Zabijesz wszystkie pożyteczne stworzenia, które chcą ci pomóc. Gdy siejemy tzw. poplony, nie mamy z tego bezpośredniej (kasa$$$) korzyści ponieważ ta roślina lub rośliny zostanie zmieszana z ziemią, albo wymarznie zimową porą i nie osiągnie pełnej dojrzałości. Korzyści z takiego działania są nieocenione i nie idzie tu o pieniądze ale o zdrowie i żyzność ziemi która nas żywi. Gleba to fundament, tysiące hektarów zamieniają się w nic nie warty brud za sprawą chemii oraz intensywnej, skierowanej tylko na zysk uprawie. Nasza planeta, Ziemia jest cierpliwa, bo nas kocha. Może to farmazon, ale nie dla mnie. Jeśli nie zadbamy o naszą planetę, nie zostanie po naszej pseudo cywilizacji kamień na kamieniu. Pora się obudzić. Dlatego jeśli tylko macie taką możliwość to "zielonym do góry", siejcie, sadźcie, nie pryskajcie, dbajcie o nasz dom.
                               Do tematu poplonów i zielonych nawozów jeszcze wrócę w bardziej konkretnej formie. Chciałem tylko pokazać, że istnieją alternatywy dla sztucznego nawożenia gleby. Są to sposoby znane ludzkości od dawna ale wmówiono nam że to starocie. Okłamano nas że bez chemii nie wyżywimy stale rosnącej populacji. Udowodnione jest, poprzez niezależne badania, że małe gospodarstwa ekologiczne/organiczne, które charakteryzują się dużą bioróżnorodnością, są w stanie wyprodukować znacznie większe ilości żywności niż wielkie kombinaty rolne. Piszę o tym sir Julian Rose w swoich książka, zdecydowanie polecam, jest to lektura dla każdego. Na zachętę proszę posłuchać tego pana. Pozdrawiam.
                               



                             
                                                                                                                                             DR🌿